|
14.05.2007. |
Z początkiem br. Komisariat Policji Toruń Rubinkowo zaczął notować kradzieże z włamaniami do mieszkań. Wszystkie były dokonywane na osiedlu Rubinkowo i Skarpa. Włamania miały miejsce w wieżowcach wieloklatkowych. Sprawca wybierał je ze względu na dużą anonimowość mieszkańców. Do klatki schodowej dostawał się poprzez obdzwonienie domofonem mieszkań. Zawsze znalazł życzliwą osobę, która wpuściła złodzieja ...
... nie zadając mu wcześniej żadnych pytań. Zdarzało się również, że wchodził po wchodzącym lub wychodzącym lokatorze, listonoszu, gospodarzu domu.Przestępca jako obiekt włamania najczęściej wybierał mieszkania w środkowych kondygnacjach wieżowców. Po wyważeniu zamka w drzwiach , aby ukryć uszkodzenia przed przypadkowym świadkiem na klamce wieszał kurtkę, która ukrywała wyważony łomem zamek. Po spotkaniu przypadkowego mieszkańca lub ewentualnego świadka udawał znajomego właściciela okradanego mieszkania. sugerując , iż właściciel jest w domu. Najczęściej mówił "cześć Jurek, to do zobaczenia".Na tej podstawie policjanci z Komisariatu na Rubinkowie przeprowadzili szczegółową analizę i pogrupowali zaistniałe zdarzenia w rejonie. Równolegle pracownicy operacyjni wytypowali osoby o przeszłości kryminalnej, które mogły dokonać tych włamań . Wytypowano również zagrożone rejony. Skierowano zwiększoną liczbę policjantów z różnych pionów, którzy obserwowali te miejsca .
W dniu 08.05. 2007 około godz. 11.30. stróże prawa na u.l. Konstytucji 3 Maja zauważyli jednego z typowanych mężczyzn, którego zdjęcie posiadali. Złodziej miał przywieszoną przez ramię torbę i chodził od klatki do klatki przyciskając domofony. Udało mu się wejść do jednej z klatek. Policjanci czekali na mężczyznę pod blokiem. Po 20 minutach mężczyzna wyszedł z klatki, gdzie próbował jeszcze uciekać. Został jednak natychmiast zatrzymany.
W jego torbie policjanci znaleźli 2 łomy, 2 pary wełnianych rękawiczek oraz kluczyki do zaparkowanego w pobliżu auta. Inny zespół policjantów w tym czasie sprawdził mieszkania w klatce schodowej, z której wychodził włamywacz. Na 8 piętrze funkcjonariusze zobaczyli wyłamany zamek w drzwiach mieszkania. Mężczyzna na komisariacie przyznał się policjantom do dokonania 36 włamań do mieszkań na terenie dwóch osiedli. Jak wynika ze zgłoszeń jego łupem padło mienie wartości około 150.000 zł.
Podczas policyjnych czynności udało się ustalić miejsce, w którym włamywacz przechowywał skradzione ludziom kosztowności. Stróże prawa w wynajmowanym przez złodzieja budynku gospodarczym na Wrzosach znaleźli skradzioną wcześniej biżuterię ze złota, srebra biżuterię, zegarki, sprzęt komputerowy , perfumy, futra i kurtki ze skóry, sprzęt RTV , aparaty fotograficzne oraz monety o wartości numizmatycznej. Przeprowadzona wstępnie analiza kryminalistyczna potwierdziła, ze ślady zabezpieczone na wyłamywanych zamkach pochodzą z łomów, które zabrano sprawcy.
Wczoraj Sąd Rejonowy w Toruniu zastosował względem Wiesława P. lat 47 tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Mężczyzna ten działał w warunkach recydywy czyli w przeszłości wielokrotnie dokonywał włamań do mieszkań za co odbywał już karę pozbawienia wolności łącznie 14lat . Na wolność wyszedł 2 lata temu. Teraz grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
|